poniedziałek, 7 listopada 2011

garda

drodzy czytelnicy! dziękuję że mogliście poświęcić mi chwilkę!:) O ile w ogóle ktoś to czyta. ta sytuacja zdarzyła się trochę dawno-w wakacje  na obozie żeglarskim nad  Gardą,ale chcę to teraz opisać. : wieczorem  poznaliśmy w naszym hotelu rosjan  którzy chcieli się bić więc pobiegliśmy po Jjhdbhu* która jest bardzo silna ,ale spotkaliśmy ją z Wyzxyg*  jak uciekały przed Włochami z petardami pobiegliśmy do nich z wrzaskiem,lecz zorientowaliśmy się że dalej mogą mieć te petardy więc zaczeliśmy uciekać z krzykiem z uniesionymi  pięściami  kierując się prosto na...rosjan którzy wystraszyli się i uciekli. Później do końca obozu się nas bali.:) heh!
wasza ulubiona pisarka

*(imiona przekręcone z uwagi na daną osobę, będzie stosowane w każdym przypadku opisywania jakiejś osoby na tym blogu)

1 komentarz:

  1. chlip! bbbbbbbbuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!szloch! nikt nie chce komętować!!:(

    OdpowiedzUsuń