drodzy czytelnicy! dziękuję że mogliście poświęcić mi chwilkę!:) O ile w ogóle ktoś to czyta. ta sytuacja zdarzyła się trochę dawno-w wakacje na obozie żeglarskim nad Gardą,ale chcę to teraz opisać. : wieczorem poznaliśmy w naszym hotelu rosjan którzy chcieli się bić więc pobiegliśmy po Jjhdbhu* która jest bardzo silna ,ale spotkaliśmy ją z Wyzxyg* jak uciekały przed Włochami z petardami pobiegliśmy do nich z wrzaskiem,lecz zorientowaliśmy się że dalej mogą mieć te petardy więc zaczeliśmy uciekać z krzykiem z uniesionymi pięściami kierując się prosto na...rosjan którzy wystraszyli się i uciekli. Później do końca obozu się nas bali.:) heh!
wasza ulubiona pisarka
*(imiona przekręcone z uwagi na daną osobę, będzie stosowane w każdym przypadku opisywania jakiejś osoby na tym blogu)
chlip! bbbbbbbbuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!szloch! nikt nie chce komętować!!:(
OdpowiedzUsuń